Znajomy osiąga progres, a Ty stoisz w miejscu?


Motywacją zmiany swojego stylu życia są efekty. Często też jest to nasza główna motywacja w wypadku rozpoczęcia diety czy treningów. Nierzadko też jest to bardzo silna motywacja, która potrafi z ogromną siłą poprowadzić nas do celu – czy to sylwetkowego, siłowego czy zdrowotnego. Każdy z nich jest dobry i to nie cel należy oceniać – warto jednak zwrócić uwagę na to jak droga do niego wygląda ponieważ to chodzenie na treningi czy pilnowanie jedzenia będzie nam towarzyszyć przez cały czas. Podziwianie efektów to jedynie mały ułamek całej tej układanki. Co jednak w wypadku gdy nasz dobry partner treningowy chudnie 10 kilogramów w przeciągu 2 miesięcy a my mamy problem ze zrzuceniem dwóch?


Należy sobie przede wszystkim zdać sprawę z kilku ważnych aspektów:




1. Każdy organizm jest inny i reaguje inaczej na różne bodźce




Niektórzy chudną kilka kilogramów gdy tylko odstawią słodzone napoje, niektórzy muszą przez miesiąc walczyć i liczyć każdą kalorię żeby zobaczyć jakiś efekt. Często jest to nasza własna głowa, która płata nam figle. Przykładowo nadmierne stresowanie się swoją sylwetką, ogromna potrzeba zmiany "na już", czekanie na efekty i codzienne ważenie się potrafią wpłynąć w znaczący sposób na poziom stresu – a ten skutecznie zatrzyma wszelkie efekty. Innym wariantem jest to, że codziennie oczekując zmian będą one z dnia na dzień na tyle subtelne że będziemy mieć wrażenie że stoimy w miejscu. Długofalowo jednak różnice mogą być spore.



Wracając jednak do tytułu tego punktu – trzeba spojrzeć na plusy swojego organizmu. To że kolega czy koleżanka szybciej schudnie może wskazywać że ma do tego predyspozycje. Jednak w późniejszym etapie Ty okażesz się bardziej efektywny na przykład w kontekście budowania mięśni, co jest kluczowe gdy chcemy zadbać o estetyczną i smukłą sylwetkę lub będziesz z większą łatwością łapał technikę ćwiczeń, co długofalowo uchroni Cię od kontuzji.




2. Czasami kwestią zobaczenia efektów jest poświęcenie czasu na wyregulowanie gospodarki hormonalnej, która może uniemożliwiać na przykład schudnięcie lub nabranie masy



Osoby, które przychodzą na siłownię po wielu latach bez aktywności fizycznej zmagają się z różnego rodzaju chorobami metabolicznymi – najczęściej nieświadomie i bez podejrzeń. Uniemożliwiają one ujrzenie namacalnych efektów, jednak nie jest to powód do tego żeby się zniechęcać – wręcz przeciwnie. Oznacza to że ten czas, który teraz poświęcimy pozwoli nam uchronić się od poważnych chorób, które jeszcze nie nadeszły ale już dyszały nam w kark. Efekty – prędzej czy później – tak czy tak przyjdą, a zdrowie jednak będzie ważniejsze.


3. Szybkie efekty zwykle nie są zdrowe – długofalowo potrafią narobić więcej szkód niż pożytku



Każdy chce żeby efekty nadeszły szybko. Jednak zapamiętajmy że najczęściej albo wiążą się one z uszczerbkiem na zdrowiu albo nie pozostaną one na długo (czasem się to ze sobą łączy). Każdy słyszał o efekcie jojo i to jest najlepszy tego przykład. Idąc po swoje pamiętaj że najważniejsze są te małe kroczki, nie te duże. Próbuj nowych zdrowych deserów, próbuj nowych ćwiczeń i patrz co się dzieje. Trzeba cały czas próbować, obserwować i wyciągać wnioski, dzięki temu zrozumiesz jak funkcjonuje Twój organizm, czego potrzebuje a co mu szkodzi i długofalowo będziesz miał/a nawet więcej niż oczekujesz. Natomiast droga na skróty zawsze ma swoje minusy.



4. Robisz to dla siebie



Zmiany są zawsze tylko dla nas. Możemy motywować się czynnikiem zewnętrznym, może być jakaś przyczyna tego działania – jednak końcowo to zawsze jest tylko i wyłącznie Twój efekt Twojego działania i to Ty odczujesz go najbardziej na swojej skórze. Ktoś może to zauważyć, pochwalić, może mu się spodobać jednak nadal – efekt jest Twój i to Ty go doświadczasz. Porównywanie się do innych może sprawić że zatracisz swój cel, który też będzie określony Twoimi indywidualnymi predyspozycjami organizmu na rzecz czegoś co u kogoś może Ci się podobać. Człowiek z natury wybiera cel w którym będzie czuł się najbardziej swobodnie co pozwala na lepsze i bardziej efektywne działania – bo jest to coś, co naturalnie do niego przemawia. Motywowanie się natomiast innymi osobami może powodować chaos w działaniu, natomiast porównywanie się do innych najczęściej nie będzie dobre.




5. Najważniejsza jest droga do efektów, nie same efekty



Najważniejszy ze wszystkich podpunktów. Efekt to jedynie kamień milowy. Kiedy go miniesz – idziesz dalej lub wracasz. Trzeba więc polubić drogę do efektów i z nią wiązać swoje działania, zrozumieć, że to nie o efekty w tym wszystkim chodzi. Oczywiście są one potrzebne i należy je mieć cały czas na względzie jednak to nie na nich należy skupiać swoje myśli. Najlepiej będzie polubić tą chwilę dla siebie na siłowni czy podczas gotowania, która nie tylko przynosi nam wymierne efekty w postaci zdrowia czy wyglądu, ale też pozwala oderwać się i uciec myślami od codzienności. Każdemu potrzebny jest taki reset w ciągu dnia i każdy może taki reset "przeżywać" na swój sposób. Trening może być jednym z nich i ze względu na fizjologię wysiłku fizycznego będzie świetną metodą odstresowania. Wszystko w wypadku tego podpunktu jest tylko i wyłącznie kwestią podejścia a zmiana podejścia na "polubienie procesu" sprawi, że będziesz wytrwalszy/a w swoich działaniach i uczciwszy/a ze sobą w krytycznych sytuacjach.



Porad udzielił Kuba Kocielski - Trener personalny